Maska do włosów z błotem karnalitowym – Bingo Spa

Bingo – Maska do włosów z błotem karnalitowym

Maskę do włosów z błotem karnalitowym wybrałam w ramach poszukiwań sposobu na poradzenie sobie z przetłuszczającymi się włosami. Producent deklaruje, że pomaga ona skórze głowy z łupieżem i łojotokiem poprzez zwężenie porów i zmniejszanie wydzielania łoju. Wprawdzie łupież nie jest moim problemem ale przetłuszczanie się skóry głowy owszem, niestety.
Na opakowaniu zaleca się nakładanie jej na 15 minut po każdym umyciu włosów – tak też robię.

Pierwszym miłym zaskoczeniem był bardzo przyjemny zapach maski. Jej konsystencja jest lekka i kremowa, dzięki czemu  stosowanie maski nie jest uciążliwe – łatwo rozprowadzić ją na włosach i rozczesać je. Ja rozczesuje włosy po to, żeby dobrze ją rozprowadzić nie tylko po wierzchu włosów. Maskę można szybko spłukać i jak można się łatwo domyślić również po jej użyciu rozczesanie włosów nie stanowi większego problemu. Na opakowaniu maski producent nie umieścił żadnej informacji o tym, czy działa ona odżywczo na włosy, wzmacnia je lub dodaje blasku. Tymczasem po jej użyciu włosy są miękkie, błyszczące i miłe w dotyku. Efekt ten sam w sobie nie jest wprawdzie trudny do uzyskania, gładkie i lśniące włosy miałam po większości odżywek do spłukiwania jakich używałam. Jednak wszystkie one sprawiały, że włosy dużo szybciej mi się przetłuszczały, w krótkim czasie stawały się obciążone i płaskie. Przy tej masce efekt taki na szczęście nie występuje, dlatego uważam, że producent śmiało mógłby umieścić na opakowaniu informacje o jej pielęgnacyjnym działaniu na włosy.  Natomiast jeśli chodzi o najważniejszy efekt, jaki miała dać maska czyli zmniejszenie przetłuszczania włosów to już po pierwszym użyciu można go zauważyć, choć nie jest on od razu spektakularny. Efekty w postaci dłuższej świeżości włosów są jednak coraz bardziej widoczne wraz z kolejnym użyciami maski.  Moje włosy do tej pory wymagały mycia co drugi dzień. Po użyciu maski trochę później tracą świeżość – przedtem wyglądały kiepsko już od popołudnia drugiego dnia, teraz wyglądają nieźle jeszcze wieczorem, natomiast trzeciego dnia są nadal mniej przetłuszczone niż do tej pory choć już znacznie mniej puszyste niż pierwszego i drugiego dnia. Czy to dużo czy mało to już zależy od oczekiwań jakie stawia się tej masce, ja jestem zadowolona ponieważ jak dotąd żaden szampon czy odżywka nie potrafiły sprawić, żeby moje włosy były nadal czyste i świeże drugiego dnia po umyciu nie mówiąc już o trzecim.

Podsumowując – największym plusem maski jest to, że można stosować ją jako odżywkę do przetłuszczających się włosów, która nada im blask i miękkość, ale nie obciąży ich ani nie sprawi, że szybko staną się przetłuszczone. Na pewno też trochę pomaga zmniejszyć przetłuszczanie się włosów.

Ten wpis jest w kategorii Kosmetyki, Pielęgnacja włosów, Recenzje , tagi , , , , . Bezpośredni link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>